Malowałem sporą halę w weekend

Jestem studentem na drugim roku studiów. Mieszkam w Warszawie od dwóch lat i bardzo dobrze czuję się w tym mieście. Staram się dobrze uczyć żeby dostawać stypendium naukowe. Moi rodzice mają niskie pensje i nie mogą pomagać mi w utrzymaniu. Dodatkowo pracuję i podejmuję się wielu różnych prac żeby zarobić na swoje wydatki.

Maluję różne pomieszczenia

malowanie halZajmuję się malowaniem a także różnymi drobnymi remontami. Zazwyczaj podejmuję się zleceń w mieście i wykonuję je popołudniami lub w weekendy. Staram się być aktywnym pracownikiem bo studia w Warszawie wiele kosztują. Moi klienci są zadowolenia z usług, które wykonuję. Do każdego zlecenia dobrze się przygotowuję i staram się je dobrze wykonywać. Wiem, że dobrze wykonane zlecenie jest najlepszą reklamą  i dzięki temu mam szanse na kolejne prace. Ostatnio dostałem zlecenie od znajomego, którego tata prowadzi spora firmę na obrzeżach miasta. Miałem w trakcie weekendu pomalować halę w jego firmie. Malowanie hal jest bardzo wyjątkowym zleceniem. Można całkiem dobrze zarobić ze względu na spora powierzchnię hali. Zdecydowałem się przyjąć tą pracę i dogadałem wszystkie szczegóły z ojcem kolegi. Ustaliliśmy termin w jakim wykonam usługę i zrobiłem wszystko żeby tego terminu dotrzymać. Było to dla mnie bardzo wymagająca praca. Wszystko malowałem sam. Spor czasu spędziłem w tej hali ale na szczęście wszystko udało mi się zrobić. Tata kolegi był zadowolony i wypłacił mi nawet dodatkowa prowizję. 

Zarobione pieniądze nie przeznaczam tylko na utrzymanie. Odkładam sobie z każdego zlecenia pewna sumę pieniędzy na wycieczkę, którą chcę przekazać moim rodzicom. Zawsze mogłem na nich liczyć i w ten sposób chcę się im trochę odwdzięczyć. Zawsze marzył im się wyjazd za granicę do Paryża i już wkrótce będą mogli tam pojechać.