Pojazdy służbowe jako ślubne?

Dzisiaj tematem będzie to interesująca i kontrowersyjna sprawa. Mianowicie, wpis dotyczyć będzie wykorzystywania aut służbowych, uprzywilejowanych, służących dobru publicznemu do przewozu Państwa Młodych z punktu A do punktu B. I abstrahujemy tutaj od tego, czy jest to ślub kościelny, cywilny czy zawarty w kulturze Hare Kryszna. Nie są to oczywiście sytuacje codzienne, ale słyszy się o tym, że Wóz Strażacki pracował jako auto do ślubu, bądź karetka wiozła Młodych na wesele. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby pojazdy te były prywatne.

Auto do ślubu – postaw na oryginalność

Z jednej strony, warto zrozumieć Młodych małżonków, którzy posunęli się do takiego kroku, bądź znajomych z pracy, którzy w ten sposób chcieli umilić jeszcze bardziej ten dzień Narzeczonym. Jeżeli jest to wieloletni, zasłużony pracownik, zaprzyjaźniony z kadrą, to na pewno tak wyglądający auto do ślubu, sprawi ogromną radość Państwo Młodemu. Pracownik poczuje się doceniony, morale pracownicze wzrosną, a i goście będą zadowoleni. auto do ślubuNie często zdarza się usłyszeć koguty podczas ślubu. Jednak o ile odbiór wśród gości będzie pozytywny, to społeczeństwo może już nie być takie wyrozumiałe. Od razu pojawiają się komentarze, że ratownicy powinni ratować, a strażacy gasić pożar, że karetka nie jest od balowania, ale od dostarczania pacjenta do szpitala. I w jakimś stopniu należy przyznać rację tej stronie sporu. Nie do tego typu zadań przygotowane są te pojazdy. Komentarze, komentarzami, jednak konsekwencje wyciągane są dopiero wtedy, kiedy w danej miejscowości nie dojedzie karetka do pacjenta, stodoła zdarzy się spalić, zanim dojedzie wóz strażacki, a przyłapany na gorącym uczynku złodziej ucieknie zanim przyjedzie policja. Chyba tego sporu nie da si rozwiązać tak, żeby obie strony zadowolone. Zawsze ktoś poczuje se pokrzywdzony. My polecamy użycie na przykład karetki nie jako auto do ślubu, jale jako samochód witających nowych małżonków pod kościele. Należy zrozumieć wszystkich i wyznaczyć granicę dobrego smaku. Nie wolno jednak zapominać o podstawowym przeznaczeniu samochodów uprzywilejowanych.