Wyjazd na wieś i Romet Gazela

 

Jakiś czas temu dostałam zaproszenie od cioci na wieś. Dawno u niej nie byłam, więc postanowiłam się przejechać. Zazwyczaj jeździłam tam w dzieciństwie. Niewiele się tam zmieniło. Ciocia również dalej traktowała mnie jak dziecko. Podobało mi się to, bo czułam się, jakby czas stanął w miejscu. Jednak parę rzeczy się zmieniło.

Wspaniała rozrywka na rowerze cioci

romet gazela 1W pewnym momencie zauważyłam coś, czego wcześniej u cioci nie było. Był to Romet Gazela 1, wspaniały i wygodny model. Tak dawno nie jeździłam na rowerze, że poprosiłam ciocię, żeby pozwoliła mi się przejechać po okolicy. Było wspaniale, móc poruszać się na rowerze. Jechało się bardzo delikatnie. Mój stary rower zawsze bardzo skrzypiał, a tego nie było w ogóle słuchać. Rower Gazela, to model do typowej jazdy turystycznej, przystosowany do różny warunków. Miał mocne opony, nie do zdarcia i można było nim jechać praktycznie wszędzie. Podczas pobytu u cioci nie rozstawałam się z nim, jeździłam nim po mleko, po zakupy. Czułam się, jakbym znów miała 10 lat. Postanowiłam, że po powrocie kupię sobie identyczny model, tylko w innym kolorze. Sprawdziłam od razu czy są różne kolory i na szczęście były. Ja chciałam akurat żółty, a ciocia miała zielony. Biały też mi się podobał i nie mogłam się zdecydować. Po powrocie pojechałam zobaczyć je na żywo w sklepie w mojej miejscowości i sobie porównać. Poprawiła mi się kondycja na tych wakacjach u cioci. Dobrze, że tego nie zaprzepaszczę.

Jak to mawia stare porzekadło, że kobieta jest zmienną, zamiast żółtego roweru jak sobie wstępnie założyłam, wybrałam biały. Teraz jeżdżę nim codziennie, testuję przerzutki i siłę hamulców. Póki co jestem bardzo zadowolona i nie zamienię go na żaden inny. Trzeba zadbać trochę o figurę. Muszę podziękować cioci za pożyczenie swojego roweru.