Zabawki dla domu dziecka

Martyna od kilku lat udzielała się jako wolontariuszka w jednym z warszawskich domów dziecka. Już w szkole średniej poruszał ją los dzieciaków, które nie raz nie mają kogo poprosić o pomoc w lekcjach. Tak to się zaczęło.

Festyn pełen zabawek

polecany internetowy sklep z zabawkamiNajpierw Martyna chodziła do domu dziecka 2 razy w tygodniu po szkole. Pomagała odrabiać zadania domowe, przygotowywać się do sprawdzianów, uczyć języka angielskiego, czytać po rosyjsku. Dzieliła się każdą wiedzą, jaką miała. Dzieciaki odwdzięczały się przywiązaniem, uśmiechem i lepszymi ocenami. Na studiach zaczęła angażować się w imprezy organizowane dla dzieci – na Boże Narodzenie, Dzień Dziecka czy urodzinki poszczególnych podopiecznych. Co roku odbywał się także festyn na Dzień Domu Dziecka. Przypadał na sierpień, dlatego zwykle odbywał się w ogrodzie. Było ognisko, kiełbaski, tańce i dużo zabaw. Martyna zawsze pomagała przy organizacji tego wydarzenia. W tym roku wpadła na pomysł, aby wykorzystać ten dzień na poprawienie sytuacji dzieci. Zebrała wśród dzieciaków te najbardziej uzdolnione plastycznie. Poświęcili razem tydzień, żeby przygotować różne bukiety, origami, wyroby z gliny i inne gadżety. Za zgodą dyrektora domu dziecka Martyna w dniu święta dodała do festynu sprzedaż wyrobów dzieci. Za zebrane pieniądze planowano zakupić zabawki. Udało się zdobyć ponad 2000 zł i wyprzedać prawie wszystkie dziecięce arcydzieła. Martyna wykonała akcję od początku do końca. Wyszukała polecany internetowy sklep z zabawkami i wraz z wychowawczyniami wybrały mnóstwo pluszaków, samochodów, klocków, gier i innych zabawek.

Kiedy pod dom dziecka podjechał samochód dostawczy, dzieciaki zamarły, a Martyna już czekała z aparatem w dłoni. Zrobiła chyba tysiąc zdjęć z rozładowywania auta, na których uwieczniła zachwyt maluchów. A potem jedną z fotografii wysłała do sklepu internetowego, z którego zamówiła zabawki. Miny tych dzieci najlepiej powinny oddawać sens pracy ludzi tworzących tych sklep.